Obserwatorzy

piątek, 26 września 2014

Urlopowo po raz drugi

Jesień już czuć więc trzeba się wzmacniać w wieczory. Ja się wzmacniam herbatą z sokiem aroniowym. W ostatnim czasie miałam kilka dni wolnego i wybraliśmy się nad morze, dokładnie do Mielna, gdzie mieliśmy dwa noclegi.

                                                         Przy wejściu na plaże witał nas chyba lew morski.

                                                           Zimno było, ale nogi trzeba było zamoczyć w morzu :)
                                                     Mąż nie chciał nóg zamoczyć, ale morze samo mu nogi zmoczyło.
                                                                            I oczekiwany zachód słońca

W ostatni dzień zrobiliśmy sobie małą wycieczkę po wybrzeżu i odwiedziliśmy między innymi Ustronie Morskie oraz Kołobrzeg.





                                                    A ptaszki się niczego nie bały, czekając na kąski
                                           W Kołobrzegu można było spotkać koniki morskie

Ale się rozszalałam ze zdjęciami. No nić uciekam. Pa pa.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze