Obserwatorzy

niedziela, 20 stycznia 2019

Nowy Rok

Święta święta i po świętach. W sylwestra byliśmy na Balu (mąż mnie zaprosił- pomimo naszych kłótni). Rzadko pokazuje swoje zdjęcia na blogu ale nawet ładnie wyszłam na tych z Sylwestra więc się pochwalę.

Pierwszy tydzień stycznia miałam wole więc trochę przysiadłam do haftu. Skończyłam haft z zabawy Facbookowej oraz podgoniłam portret.

 Chwilę z haftem uprzyjemniam sobie kawkami a czasem i czymś więcej.


Ciocia ostatnio robiła porządki w szafkach po śmierci Babci i dostałam od niej piękne szydełkowe serwetki i tylko muszę je nakrochmalić i będą zdobić moje półki.




Dostałam już prezent od męża
Wspieramy również WOŚP
W pracy nad haftem pomaga mi nieodzownie piesek Mika. Czasami pada od ogromu pracy.


środa, 26 grudnia 2018

święta Święta

Ostatni czas jest bardzo intensywny. Praca, przygotowania do świat i robótki pochłonęły mnie  całkowicie. Z zabawy facbookowej się nie wywiązałam bo czasu mi za brakło, pozostałam na 4 fragmencie został mi jeszcze jeden do zrobienia.
W między czasie powstał kolejny bukiet, troszkę mniejszy niż poprzedni.
                                                       
Jak święta to też ozdoby u nas popadało w czwartek trochę śniegu. Niestety na następny dzień już po śniegu. Zdążyła jednak zrobić kilka zdjęć.






W pierwsze święto byliśmy u moich rodziców i odwiedziliśmy rynek Żniński.



czwartek, 22 listopada 2018

Dzieje się.

Od ostatniego wpisu trochę minęło. Powstały pewnie dzieła, inne są w realizacji a i nowe zawitały w moje progi. Był też czas zadumy (Święto Wszystkich Zmarłych i kolejna rocznica śmierci Babci), jak małe i większe radości.

Szczerze powiedziawszy to w tym roku nie miałam za bardzo czasu na zadumę nad grobami, bo w pracy byłam do samych Świąt, a i do pracy wracałam zaraz po Świętach. Jednak chwilę na pomyślenie o zmarłych bliższych i dalszych, znanych osobiście i tylko z opowiadań znalazłam. I powiem szczerze, że najbardziej to lubię na cmentarz iść wieczorem, gdy nie ma już tylu ludzi, a i lampki dodają atmosfery temu świętu.

Od dawna wiadomo, że na wszelkie smutki i trwogi jest najlepsza przyjaciółka, która doradzi, wysłucha i pocieszy. U mnie taką osobą jest Ania, która zawsze podniesie mnie na duchu i wysłucha. Połączyła nasz wspólna pasja czyli haft. I tak nawzajem się wspieramy w naszym hobby jak i życiu.
Po ostatnich odwiedzinach Ania zyskałam kolejny zestaw do haftu oraz książkę.

W poprzednim poście pokazywałam kwiatki jakie robiłam ze wstążek. Przy tym projekcie nieźle sobie opaliłam palce bo kilkaset kawałków wstążek musiałam opalić. Marudziłam mężowi, że jest maszynka do cięcia wstążek, że mógł by pomyśleć i coś takiego zrobić. On znowu poszedł do ojca, żeby poszukać materiały, a Teściu dużo nie myśląc kazał mu zamówić ten sprzęt. Więc od kilku dni jestem szczęśliwa posiadaczką druciarki.
Dzięki temu będzie mogło powstać więcej takich bukietów.
W dalszym ciągu powstaje portret.
Zapisałam się też do zabawy na jednej grupie na FB nazwanej Randka w ciemni. Pierwszy fragment już powstał.
Przy obu projektach nieodzownie pomaga mi mój psiak Mika
Jako, że w zabawie na FB są mieszane kolory musiałam jakoś sobie zorganizować ich przechowywanie i w taki sposób powstał mój mały organizer.
Zrobiłam również na zimę zapasy pigwy, 12 kg postała wpakowane do słoika.

czwartek, 25 października 2018

Nowości

W październiku mieliśmy kilka dni wolnego, nigdzie nie pojechaliśmy. Byliśmy kilka dni w Żninie u moich rodziców, a tak w domu. Wiadomo zawsze coś do roboty, chociaż ostatnio to mam totalny brak chęci. W jeden dzień do Lichenia się wybraliśmy. W takim miejscu człowiek się uspokaja i może pozbierać myśli,  czasami potrzeba zapomnienia codziennych spraw.






Jako że jestem fanką książek i lubię poczytać o miejscu które odwiedzam kupiłam fajny przewodnik po Licheniu. Będąc w Sanktuarium w miesiącu różańcowym kupiłam sobie śliczny różaniec.



Pracowałam również nad portretem trochę krzyżyków przybyło.

W planach były nowe projekty, więc trzeba było uzupełnić zapasy mulin i wstążek. Wybór padł na Pasmanterie internetową HAFTIX.




W między czasie powstała para kieliszków dla sąsiadów na 50 rocznicę ślubu.
A teraz powstają kwiatki ze wstążki na bukiet dla sąsiadki mamy.
O ozdobach świątecznych pewnie w tym roku nawet nie pomyślę bo czasu brak, Ale jak skończę portret to będę miała więcej czasu i na pewno coś powstanie.