Obserwatorzy

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Postępy

Przez dwa dni poczyniłam małe postępy w Irysach. Liście mam prawie skończone, nie długo zacznie pojawić się kolor.

A przy pracy mogę popijać nalewkę domowej roboty mojego szwagra. Niestety butelka jest do zwrotu.
A nie długo pochwalę się swoją nalewką.

sobota, 16 sierpnia 2014

Jestem starsza.

No to jestem starsza o kolejny rok. Rodzice z bratem i bratową wpadli na kawę i grilla. Od brata dostałam pudełko na biżuterie i kolczyki, a od rodziców  ubrania. Odwiedziła mnie również Ania, która przywiozła mi kieliszki, świeczkę, karteczki samoprzylepne, dwie książki oraz słodkości.



Zaczęłam drugi haft z serii irysów. Na razie jest tylko kilka krzyżyków.

wtorek, 5 sierpnia 2014

Misz masz

Wczoraj odwiedziła mnie Ania. Która przywiozła mi śliczne upominki. Dostałam między innymi białego storczyka oraz gazetkę Igłą Malowane, jak również słodkości.


Wiadomo, że całe czas przy krzyżykach się nie siedzi cały czas. Pomiędzy kolejnym siedzeniem nad robótką zażywam odpoczynku z mężem. Ostatnio byliśmy w Piechcinie nad jeziorem , którego kolor jest lazurowy. Wieczorami spędzamy przy lampce wina i muzyce. Trzeba również zadbać o urodę :)

                                               Wino i świece - wieczór z mężem, po ciężkim dniu w pracy
                                          Widok  na Piechcińskie jezioro
                                          Malowanie paznokci pomiędzy kolejnymi krzyżykami
A teraz wieści z ostatniej chwili, no właściwie z wczoraj pierwszy haft irysowy został skończony. Tylko uprać i oprawić ale na to poczekam na wszystkie hafciki.
                                                                    Zdjęcie  robione wczoraj wieczorem   
   

czwartek, 31 lipca 2014

Czasami trzeba się wygadać.

Z założenia miał być to blog hafciarski, ale ostatnio coraz częściej mam ochotę się komuś wyżalić i poopowiadać o sobie. Więc postanowiłam,  że blog będzie rodzajem pamiętnika w którym będę opisywać swoje przygody, zmartwienia, rozterki oraz pokazywać prace hafciarskie i nie tylko, jak również zmagania z urządzaniem domu (no dwóch pokoi). Mam nadzieję, że nie będę was za bardzo zanudzać.

W ostatnim czasie, opuściła mnie chęć robienia czegokolwiek. Do haftu siadam bo siadam, ale bez jakiejś większej chęci. Po pracy nie mam ochoty na nic, sprzątam bo muszę, gotować nie gotuje robi to teściowa. Nie wiem, może jestem nastawiona pesymistycznie przez mieszkanie z teśćmi, i dlatego nic mi się nie chce. Muszę wykrzesać w sobie więcej chęci i radości życia. 
No nic nie będę się więcej użalać nad sobą trzeba się wziąć w garść i iść do przodu. Jeszcze w  sierpniu sobie pofolguje, ale od września muszę się zabrać do roboty.

niedziela, 27 lipca 2014

Świeżynka:)

Dosłownie przed chwilką postawiłam ostatni krzyżyk w pierwszym z trzech Irysowych obrazków. Zostały mi tylko kontury do zrobienia.


czwartek, 17 lipca 2014

Nic hafciarskiego

Oglądając Wasze blogi widzę jak ładnie macie urządzone domy, mieszkania. Ja jakoś nie mogę się ogarną z urządzaniem. Pomysły mam ale jak mam je wprowadzić w życie to mi nie wychodzi. Czasami mam wrażenie że po prostu nic nie umiem zrobić.
Powoli próbuje upiększać moje dwa pokoiki, ale wiadomo na przeszkodzie stoją finanse. Ostatnio kupiłam serwetki na stoliki noce ( marzą mi się szydełkowe, może kiedyś uda mi się zrobić). Kupiłam też filcowe podkładki pod kubek i serwetkę.



Ostatnio moich rodziców odwiedziła kuzynka. Więc miałam okazję zobaczyć mojego chrześniaka, który miał do mnie prezent.

Było to pudełko na zdjęcia z zdjęciem Mojego chrześniaka .

Jako że pogoda śliczna jest postanowiłam po haftować na łonie natury.

sobota, 12 lipca 2014

Dziejes się

Ostatnio dzieje się w moim życiu. Poprzedni weekend miałam wolny (jeden z pierwszych od kilku tygodni). Więc  razem z mężem trochę poszaleliśmy. W piątek wybraliśmy się na koncert Budki Suflera, w sobotę pojechaliśmy nad jezioro a w niedzielę na koncert Lata z Radiem ( występowali Bracia i Perfekt).

Jeśli chodzi o haft to nudą nie wiało, bo okazało się że pomyliłam kolory i musiałam sporo wypruć. Ale błąd został naprawiony, a na obrazku pojawiły się inne kolory niż tylko zieleń.


niedziela, 22 czerwca 2014

Irysy i mała wycieczka

Jako, że ostatnio miałam doła i mój nastrój nie był najlepszy, mąż postanowił wyciągnąć mnie na małe zwiedzanie. Byliśmy mianowicie w Kruszwicy. Odwiedziliśmy Myszą wieżę i spacerowaliśmy po parku ją otaczającym.




 Irysy powoli posuwają się do przodu już coraz więcej krzyżyków się pojawia, ale to dopiero pierwszy obrazek z trzech więc do końca zostało jeszcze dużo pracy.





piątek, 13 czerwca 2014

Czasami mam doła

Czasami mam doła, a ostatnio nawet często. Przerasta mnie mieszkanie z teściami. Są dni że jest fajnie i się dogadujemy, ale zdarzają się też takie co normalnie mam ochot ryczeć. Mąż mnie wspiera, ale nie zawsze daje radę. Czasami nie czuje się jak u siebie. Dobrze, że mam swoje pokoje urządzone tak jak chciałam. No ale dosyć użalania się.
Powoli do przodu idą irysy (powiedzmy szczerze mają ślimacze tempo). Już coś nie coś widać:

Maż na pocieszenie kupił mi kwiatki
Będąc kiedyś na targach ogrodniczych kupiłam "Motyli Krzew" i będzie miał kwiatki zobaczymy czy przyciągnie motyle



niedziela, 1 czerwca 2014

Imieninowo Krzyżykowo

Jakoś ostatnio nie mam ochoty na krzyżykowanie, dopiero dzisiaj usiadłam do haftu. Powstało kilka krzyżyków. Nie wiem co się ze mną dzieje kiedyś codziennie siedziałam nad robótką, a teraz od czasu do czasu. Irysy powstają więc w ślimaczym tempie.

W tym tygodniu miałam imeniny. Pierwszy raz sama sobie je wyprawiałam. Więc wczoraj miałam pełen dom  gości. Dostałam dwa kwiatki, wino i czekoladki oraz koszulę nocną i perfumy.