Obserwatorzy

środa, 22 sierpnia 2018

Będę próbować.

W ostatnim czasie szukając inspiracji przeglądam youtuba. Postanowiłam spróbować nowej metody rękodzieła, a mianowicie decupage. Kiedyś trochę się bawiłam tą metodą, ale nie dużo a teraz postanowiłam bardziej się w nią zaangażować. Poczyniłam pierwsze zakupy. W sklepie dekolo.pl kupiłam chustecznik oraz drewniane zawieszki.




Natomiast na inspirello.pl kupiłam klej do decupage i perełki w płynie, ale coś czuje, że częściej będę tam robić zakupy, bo i mają piękne szablony i wiele inspirujących dodatków, na pewno zakupie jeszcze perełki w płynie. Dostałam też gratis dwie piękne serwetki (pierwszy gratis jaki dostałam).





Z haftem powoli się posuwam do przodu ciężko mi usiąść do niego jak mam popołudniówki bo zawsze w domu coś się ogarnia, a ten tydzień mam maraton w pracy, bo idę 7 dni pod rząd do pracy i jeszcze w niedzielę na 10 godzin. Mam nadzieje, że troszkę nadgonię w dzień wolny.

Będą u wuja na gospodarstwie wyszukałam w złomie podkowę. Będzie pięknie zdobić ścianę w sypialni, muszę tylko trochę ją oczyścić i może pomalować. Zobaczymy jak wyjdzie.

niedziela, 12 sierpnia 2018

Dawno dawno...

Co roku obiecuje sobie, że będę systematycznie dodawać posty i znowu wrócę do prowadzenia bloga, ale jakoś z trudem mi dotrzymać słowa. Zatraciłam swoją osobowość odkąd mieszkam u teściów. Czuje się przytłoczona wszystkim i coraz bardziej myślę o tym, co powiedzą inni a nie o tym co mnie cieszy. Czuje się coraz gorzej z sobą, wściekam się o byle drobiazg i wszystko na około mnie drażni a i do haftu nie mam ostatnio czasu i serca. A i z mężem co chwile się kłócimy. Jeden wielki dół nad doły.



W ostatnim czasie powstaje w dalszym ciągu portret. Zamówiłam też kilka zestawów z Aliexpress. 

Staram się z mężem odnowić relacje z mężem i od czasu do czasu spędzamy czas ze sobą. Zwiedziliśmy Zamek Golubski oraz w ostatnim czasie byliśmy w Częstochowie i Krakowie oraz w Luborzycy.



Jak zawsze szukam inny inspiracji. W ostatnim czasie powstało kilka słodkich bukietów oraz kwiatowa kula.




Iskierką radości w moim życiu jest mój mały łobuz Mikunia moja malutka.


piątek, 13 października 2017

Brak mi czasu.

Przyznam się szczerze, że brak mi czasu na wszystko. Normalnie żyje w biegu dobrze odpocząć i odetchnąć nie mogę. W ostatnim czasie dalej dojeżdżam do pracy i wcześniej muszę wyjechać oraz dłużej powrót zajmuje. A i w domu ciągle jest coś do zrobienia. Od ostatniego wpisu trochę się wydarzyło, a mianowicie byliśmy z mężem w Chorwacji, odwiedziliśmy też Festiwal Smaków w Grucznie.












Pogłębiam też swoje inne zainteresowania między innymi kulinaria 




Z Gruczna przywiozłam kilka fajnych dodatków do kuchni takich jak olej lniany, olej dyniowy oraz olej konopny, a także płatki chili oraz suszonego pomidora z czosnkiem i bazylią, miód spadziowy i gryczany.

Powstaje też pamiątka dla koleżanki z pracy.
A tak to u mnie nic nowego. Myślałam, że oswoiłam się z tym, że inne kobiety zachodzą w ciąże, tylko nie ja, ale ostatnio przekonałam się, że nie do końca. Trzy koleżanki z pracy są w ciąży i ciężko mi z tym. Czuje się pogodzona z tym, że mogę nie mieć dzieci ale to boli, że innym się udaje chociaż nie raz przez przypadek.

piątek, 23 czerwca 2017

Ogarniam.

Obiecywanki cacanki, tak jest u mnie. Obiecywałam, że będę systematycznie prowadzić bloga i nic mi z tego nie wyszło. Zawsze sobie coś obiecuje, a później wyrzuty sumienia, że nie udało mi się tego dotrzymać. A co za tym idzie złość na samą siebie, że nic mi nie wychodzi i że jestem do niczego, bo nie jestem idealna. Trudno jest mi zaakceptować siebie, boję się porażki, a zwłaszcza tego co inni powiedzą, że mi się coś nie udaje.

Nic nie daje mi radości, nic nie cieszy. Wszystko denerwuje i złości, jestem ostatnio zgryźliwa i nie przyjemna. Nie chce taka być, a nie potrafię się zmienić.

Od ostatniego wpisu trochę się działo, powstały dwie pamiątki komunijne oraz trochę pojeździliśmy z mężem. A i nasza mała rodzinka się powiększyła ( nie u nas niestety, tylko nasza suczka się oszczeniła). A teraz trochę zdjęć.