Powstał dzisiaj bukiet z ręczników dla szwagierki na 40-ste urodziny.
Mój haft na dzisiaj wygląda tak:)
Obserwatorzy
piątek, 7 marca 2014
wtorek, 4 marca 2014
Pamiątka na rocznicę ślubu.
Powoli powstaje pamiątka na 45 rocznicę ślubu. Wzór znalazłam w internecie. Zaczęłam około tygodnia temu, ale krzyżyków mało przybywa bo haftuje tylko w dni wolne lub po pracy.
I zdjęcie przy twórczej pracy:)
I zdjęcie przy twórczej pracy:)
wtorek, 25 lutego 2014
Krzyżyki
Powoli remont zbliża się do końca łóżko się powolutku robi (na razie śpimy na materacu). W drugim pokoju już jest wymalowane i narożnik stoi. Mebli jeszcze nie wybraliśmy. Lampy są powieszone, więc już powoli się zamieszanie kończy.
W pokoju pojawiły się pierwsze oznaki wiosny.
No i w końcu powstały pierwsze krzyżyki w pamiątce na rocznicę ślubu.
W pokoju pojawiły się pierwsze oznaki wiosny.
No i w końcu powstały pierwsze krzyżyki w pamiątce na rocznicę ślubu.
czwartek, 30 stycznia 2014
Remont
Powoli tworzymy swoje gniazdko. W sypiali pojawiła się szafa i już wymalowane jest. Materac kupiony teraz tylko czekamy, aż szwagier nam łóżko zrobi. Został jeszcze pokój dzienny do zrobieni. Jeśli chodzi o haft to na razie jest zastój, gdyż wszystkie hafciarskie rzeczy popakowane w pudłach.
niedziela, 12 stycznia 2014
Nowości!!!!
Oj dzieje się ostatnio u mnie i to dużo. W Sylwestra z mężem się wybrałam do Gdyni na koncert. Było super chodź tłumy nie ziemskie ale warto było tam być. A od nowego roku nowa praca, mało ambitna ale ciężka bo na kasie w markecie. Pomiędzy świętami zrobiłam pamiątkę ślubną ale zapomniałam zrobić zdjęcia. A obecnie w domu jest niezłe zamieszanie bo zaczęliśmy remont.
piątek, 13 grudnia 2013
Bombki
Mam kochanego męża, który ponownie dał się naciągnąć na wstążkowe zakupy. Tym razem zamówiłam szpilki długie i krótkie (każdych po 0,5 kg) brokatową wstążkę złotą i srebrną oraz 5 kolorów wstążki 6 mm. Z tych moich zakupów powstają tytułowe bombki, powstało ich na dzień dzisiejszy siedem.
Powoli widać święta u nas pierwsze ozdoby się pojawiają. No i oczywiście porządki świąteczne, w których dzielnie pomaga mi mój mężczyzna.
Pochwalę się naszą małą kolekcją dzwonków, które będziemy zbierać z naszych podróży. Może czasem nam i jakiś znajomy podrzuci dzwoneczek i nasza kolekcja będzie stopniowo rosnąć.
Powoli widać święta u nas pierwsze ozdoby się pojawiają. No i oczywiście porządki świąteczne, w których dzielnie pomaga mi mój mężczyzna.
Pochwalę się naszą małą kolekcją dzwonków, które będziemy zbierać z naszych podróży. Może czasem nam i jakiś znajomy podrzuci dzwoneczek i nasza kolekcja będzie stopniowo rosnąć.
sobota, 7 grudnia 2013
Trochę Śwąt
Powoli się ogarniam z robótkami. Postawiłam kilka krzyżyków na plastikowej kanwie.Zostały mi tylko kontury do zrobienia. Oczywiście plany był inne, gdyż chciałam zrobić więcej ozdób ale cieszę się z tego co jest. Robię również bombki karczochy dla szwagierki więc muszę się śpiąc i do roboty:)
Męża naciągnęłam na zakupy :)
Męża naciągnęłam na zakupy :)
czwartek, 7 listopada 2013
Misz masz
Ostatnio przeglądałam zdjęcia z wesela i wspominałam jak fajnie było. Nie które prezenty jeszcze nie odpakowane w szafie leżą bo czekają aż remont zrobimy:) A oto nie które z prezentów:
Mój bukiet ślubny:
Mieliśmy też naszą mała podróż poślubną. Krótką bo tylko 4 dniową, ale najważniejsze że udaną:)
Oczywiście na Krupówkach musiało być zdjęcie z Białym misiem
Mój mąż zafundował mi przejażdżkę bryczka:)
A oto moje ostatnie zakupy. Musiałam uzupełnić zapasy kanwy, kupiłam również nici i mulinę oraz kolorowy filc
Mój bukiet ślubny:
Mieliśmy też naszą mała podróż poślubną. Krótką bo tylko 4 dniową, ale najważniejsze że udaną:)
Oczywiście na Krupówkach musiało być zdjęcie z Białym misiem
Mój mąż zafundował mi przejażdżkę bryczka:)
A oto moje ostatnie zakupy. Musiałam uzupełnić zapasy kanwy, kupiłam również nici i mulinę oraz kolorowy filc
niedziela, 3 listopada 2013
Nie mogę się ogarnąc:(
Obiecywałam sobie, że jak się skończy zamieszanie z ślubem to wrócę do haftu. Ale jakoś nie mogę się ogarnąć. Co chwile coś się dzieje. Po pierwsze po stażu dostałam umowę zlecenie na pół etatu i teraz jeżdżę między Żninem a Złotnikami Kujawskimi. Mąż nie jest zadowolony bo pół tygodnia mnie nie ma w domu tylko u rodziców mieszkam. Po drugie planujemy remont więc też nie bardzo chce się rozpakowywać, żeby później się od nowa nie pakować. A po trzecie jak co roku na Wszystkich Świętych mąż handluje zniczami i z tym też było zamieszania sporo. Więc na razie haft musiał zejść na boczny tor. Ale mam nadzieje że nie długo mi się uda postawić kilka krzyżyków. W najbliższym czasie chce wysłać paczkę dla domu dziecka w Koronowie dla dzieciaków, które się interesują haftem.
czwartek, 10 października 2013
Wracam jako mężatka
Subskrybuj:
Posty (Atom)










